Bodalski – rodzina i historia

Bronisław Bodalski

11 lutego 1859 r. – 12 czerwca 1938 r.
Syn Michała Tomasza Bodalskiego i Marianny Bodalskiej z d. Broniewicz.
Nauczyciel.
Żonaty z Józefą Florentyną Rożewską.
Mieli 10 dzieci: Bronisława, Stefania Józefa, Stefania Maria, Aleksander, Maurycy, Julia, Sylwia, Maria, Wiesława Ludmiła i Zofia Kalina.
Zawsze przywoływany jako model patriotyzmu.
Prawie wszystkie jego dzieci pracowały w nauczaniu – to było jego powołanie, które potrafił przekazać.
Przekazał nam również swe talenty i pasje, takie jak malarstwo, muzyka, śpiew oraz oczywiście literatura i pisarstwo.

Niektóre daty

11.02.1859 – urodziny w Kazimierzu Dolnym

1874 – opuszcza swoje rodzinne miasteczko

1875 – śmierć ojca, Michała Tomasza

1878 – ukończenie studiów, początek pracy pedagogicznej

02 07 1887 – wesele w Staszowie z Józefą Rozewską

1888 – narodziny pierwszego dziecka, Bronisławy

1902 – zamieszkał na stałe w Radomiu.

1905 – odważnie wziął udział w strajku, po czym został zwolniony i objęty zakazem pracy w szkołach publicznych.

01 12 1924 – emerytura

12.06.1938 – zmarł, prawdopodobnie w szpitalu w Warszawie, ale jego grób znajduje się na radomskim cmentarzu.

Józefa Rożewska, jego żona

Córka Franciszka Rożewskiego i Emilii Kuźminskiej.

Urodzona w 1868 lub 69 roku w Słupnicy (Stopnica), koło Buska-Zdroju.

Znaleźliśmy akt zgonu (nr 69) Teodora Rożewskiego, syna Franciszka i Emilii. Zmarł w Działoszycach 28 07 1874 roku w wieku 2 lat. Z pewnoscia to jej młodszy brat.
Mieszkała wiec w tym czasie w Działoszycach koło Buska-Zdroju.

Wyszła za maż w 1887 roku 2 lipca w Staszowie za Bronisława Bodalskiego, wówczas nauczyciela Kolegium Głównego Chłopców w Staszowie.
Jednym ze świadków jej małżeństwa jest Eugenia Rożewska, 30 lat, sekretarz Sądu Miejskiego, prawdopodobnie ktoś z jej rodziny.

Jej ostatnim miejscem zamieszkania po wojnie był Radom, ul. Piłsudskiego (wówczas Nowotki).

Zmarła 3 listopada 1960 roku w Radomiu.

 

źródło: akt małżeństwa nr 33

Niezwykły i rzadki typ pedagoga

Inspektor, 10 11 1924 r.

Życie zawodowe

Wykonywał swój zawód w czasie i miejscu trudnym dla nauczyciela: ta część Polski była zajęta przez Rosjan, a język polski był zabroniony. Oczywiście nauczał po polsku i języka polskiego. Narażał się na największą karę zawodową: zakaz nauczania!

Oto jego życie, przerywane przeprowadzkami i zmianami:

1874 – Solec, studiował w Szkole dla Nauczycieli (poziom średni),

1876 – po pożarze, szkoła przeniosła się do Jędrzejowa.

1878 – matura, dyplom – skończył szkołę z medalem.

1 lipca 1878 r. – Zwolen, rozpoczyna naukę w mieszanej szkole miejskiej, 180 dzieci (na 1 nauczyciela i 1 sala!). 120 rubli rocznie.

1 września 1881 r. – Kaszów, mała wieś, 20 chłopców. Zorganizował zajęcia wieczorowe dla młodzieży (6 uczniów). 200 rubli rocznie.

1 października 1882 r. – powrót do Zwolenia, szkoła miejska dla chłopców. 108 rubli rocznie i zaopatrzenie 91 rubli 62 kopeki.

1 sierpnia 1884 r. – Staszów, dyrektor Miejskiej Szkoły Chłopięcej (Staszów – wówczas 11.000 mieszkańców), 140 uczniów. Pracuje tam przez 11 lat, 220 + 30 rubli rocznie. W 1891 roku pensja wzrosła do 275 + 50 rubli.

1895 (lub 1 lutego 1896) – Opatów, przez 7 lat w szkole mieszanej, 140 dzieci. 250 + 75 rubli.

06 12 1897 – otrzymuje srebrny medal za zasługi w edukacji narodowej. Jest «głównym» nauczycielem. Podwyzka do 320 rubli. W 1902 – 396 rubli.

1 września 1902 r. – Radom. 360 rubli + 125 za wynajem mieszkania na rok. W tym samym czasie pracuje w innej szkole dla chłopców i otrzymuje 120 rubli rocznie.

1905 – bierze udział w strajku szkolnym.
29 października 1905 r. – rząd rosyjski zakazał mu pracy w szkołach publicznych.

W 1905 roku opuścił więc szkołę publiczną, a także szkolnictwo podstawowe.

Od 13 listopada 1905 r. do 1 września 1919 r. uczył w szkołach prywatnych na poziomie gimnazjum.

Od 1905 roku pracuje jako nauczyciel w Szkole Handlowej, pokazanej na zdjęciu. W czerwcu 1919 roku opuścił ją po reorganizacji.
Uczył tam języka polskiego, historii Polski, historii, arytmetyki, przyrody, kaligrafii, a nawet gimnastyki.

10 04 1906 – zostaje mianowany profesorem z pensją 120 rubli rocznie – rezygnuje w lutym 1914 roku.

29 10 1909 (?) – zwolniony?

pod koniec 1918 roku – jego zawód może być swobodnie wykonywany po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

1 09 1919 – zostaje mianowany nauczycielem w szkole im. Długosza.

23 11 1920 – zrezygnował ze Szkoły Handlowej, by pracować w szkolnictwie podstawowym i średnim.

19 12 1920 – dokument kontroli pozostawia bardzo dobrą opinię o jego kompetencjach.

20 11 1922 – składa przysięgę zawodową.

10 11 1924 – inny inspektor pozostawia swoją opinię: «niezwykły i rzadki typ pedagoga».

1 grudnia 1924 r. – przechodzi na emeryturę po 41 latach pracy.

Jego zasługi w nauczaniu w języku polskim

Niniejszy «Biuletyn Kwartalny Radomskiego Towarzystwa Naukowego» poświęcony jest historii edukacji.
Strona 9-10: mówi o nauczycielach, którzy mimo zagrożeń mieli odwagę nauczać w języku polskim i języka polskiego (zdjęcia obok).

Artykuł ten odnosi się w szczególności do faktu, że Bronisław Bodalski, po otwarciu własnej polskiej szkoły z nauczaniem w języku polskim, został skazany 28 października 1905 r. na zakaz wykonywania zawodu.

źródło : Biuletyn Kwartalny Radomskiego Towarzystwa Naukowego, 1968, T. 5, z. 2

Strajki 1905

Bronisław Bodalski uczestniczył w strajkach nauczycieli w 1905 r. w Radomiu. Trzeba powiedzieć, że trzeba było być cholernie odważnym – w calym Radomiu strajkujących nauczycieli było 14, a według świadectwa innego nauczyciela-strajkującego 11 (list opublikowany w «Słowie») !

A konsekwencje były dotkliwe, w czasie gdy kobiety nie pracowały i nie było ubezpieczenia na wypadek bezrobocia. I bronislaw miał 9 dzieci na utrzymaniu.

*Collection: 58/212/0 Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urząd Powiatowy w Radomiu » Series:: 3 Wydział Finansowy » File/unit:: 301,
Former reference code: 156a/Ns 1375/61
Źródło

Jego wspomnienia

Znaleźliśmy wiele informacji w jego wspomnieniach jako profesora-emeryta. Wydane w 1928 r., kiedy Polska była wolna i obchodziła 10 lat niepodległości, w specjalistycznym czasopiśmie dla nauczycieli «Nasze drogi».

Oto kilka cytatów:

Szczęśliwa była szkoła, w której nauczycielem był Polak.

Dzisiejszy nauczyciel musi czuć się bardzo szczęśliwy pracując dla Polski wolnej.

Aby pobrać «Nasze drogi» :

Gość honorowy

W 1935 r. był członkiem Komitetu Honorowego obchodow 30-lecia Szkoły (Gimnazjum) Tytusa Chałubińskiego.
Dlaczego został członkiem Komitetu Honorowego? On tam uczył – to Szkoła Handlowa, ktora zmieniła nazwę.

Dziesięć lat później jego syn Maurycy zostanie dyrektorem Liceum dla Dorosłych, które miało swoją siedzibę w tej szkole.

Życie osobiste

Wygląda na to, że zdefiniowane jest przez jego życie zawodowe.

Ale wróćmy do dzieciństwa.

Kazimierz Dolny jest jedną z najpiękniejszych miast w Polsce. Uczęszczane przez artystów, pisarzy.

Z powodu braku szkoły, Bronisław najpierw uczy się czytać w domu w wieku 6 lat, potem ojciec nauczył go pisać i podstawowych funkcji arytmetycznych. Potem znalazł mu prywatnego nauczyciela.

W wieku 15 lat, w 1874 roku, ojciec wysłał go do szkoły nauczycielskiej w Solcu i w ten sposób opuścił to wspaniałe miasteczko.
Jako dorosły jezdził tam od czasu do czasu, dowodem są namalowane przez niego obrazy przedstawiające Kazimierz i jego okolice.

Miał zwyczaj opowiadać «historie», opowieści i inne bajki wymyślone dla wnuków zanim zasnęli – ta tradycja (i zdolność!) pozostała w rodzinie.

Był bardzo młody, gdy zmarł jego ojciec – w 1875 roku miał tylko 16 lat.
Od pierwszej pracy w 1878 r., w Zwoleniu, przyjął swoją matkę z młodszymi braćmi i siostrami, którzy pozostali bez srodków do życia. Wkrótce jego matka przeprowadzi się do Hrubieszowa, aby dołączyć do Kazimierza, starszego brata Bronisława, który prawdopodobnie jest w lepszej sytuacji.

Ożenił się z Józefą Rożewską w Staszowie 02.07.1887 r. (akt nr 33).
Świadkowie: Eugenia Rożewska, 30 lat, sekretarz Sadu Gminnego i Hipolit Królikowski, organista, 33 lata.
Bronisław ma 28 lat, jest profesorem w Szkole Glownej dla chlopcow w Staszowie.

źródło, akt małżeństwa nr 33

Po latach przeprowadzek, w 1902 roku przeniósł się wraz z rodziną do Radomia tym razem na stale, aby zapewnić swoim dzieciom dobrą edukację.
Już nigdy nie opuści tego miasta. Chociaż…
Dowiadujemy się, że jego ostatnie dwie córki, Wiesława i Kalina, urodziły się odpowiednio w 1907 i 1909 roku w Kazimierzu Dolnym. Można więc przypuszczać, że jego żona z dziećmi tam mieszkali, być może z teściową, a przynajmniej z jego rodziną.

W archiwum lat dwudziestych XX w. adres Bronisława Bodalskiego w Radomiu to ulica Kopernika 3.
W 1929 r mieszkal na ul Dlugiej 12a (dzis ul. R. Traugutta).
Po zakończeniu wojny jego żona Józefa i dwie córki Bronisława i Kalina mieszkały na ulicy Nowotko, dziś Piłsudskiego. Czy oni też tam mieszkali przed wojną?

Bronisław Bodalski zmarł na gangrenę, chorobę Ludwika XIV i jego przyjaciela, kompozytora Lully’ego. Jedna z jego nóg została zainfekowana. Amputacja powinna być zbyt późna i nie zatrzymała procesu. Zmarł w szpitalu w Warszawie, został pochowany w Radomiu.

Bodalscy ok. 1930 r. Od gory od lewej : Maurycy, Bronislawa (corka), Sylwia Czyszkowska, Barbara (corka Maurycego), Jozefa, Bronislaw, Bronislawa (zona Maurycego), Marian Szott (?), Slawka, Maryna Szottowa, Kalina, Hanna (?, corka Julii), Maciej (syn Sylwii), Trojka dzieci na dole nie zidentyfikowana. Piekne zdjecie rodzinne, ktore zasluguje na prezentacje nietypowa.

Malarz, rzeźbiarz

Bronisław Bodalski w wolnych chwilach uwielbiał malować i rzeźbić. Lubił też wykonywać czysto dekoracyjne płaskorzeźby drewniane, niekiedy stanowiace elementy mebli, które sam wykonywał.

Wojna i inne burze lub nieostrożność sprawiły, że niestety nie mamy wielu śladów.

Obok drewniana płaskorzeźba, malowana.

Niektóre obrazy istnieją, ale zniknęły w rodzinie. Obok : jedyne zdjecie obrazu jakie posiadamy.

Rowniez domniemany obraz Bronislawa Bodalskiegi wiszacy w mieszkaniu jego corek Kaliny i Bronki i zony Jozefy w 1947 (data zdjecia).

Poeta, gawędziarz

Bronisław Bodalski lubil dzieci (oczywiscie, byl przeciez nauczycielem w szkole) i lubil tez “bawic” sie jezykiem polskim (nauczyciel polskiego).

Gawedziarz, opowiadal swym wnukom przed snem bajke, oczywiscie wlasnego autorstwa, wedlug wspomnien jego wnuczki, Barbary. Ten dar zreszta odziedziczyl po nim jego syn, Maurycy. bajka byla zawsze z moralem.

Obok zamieszczamy zdjecie wspomnienia jego corki Sylwii, spisanego przez Barbare Tietiajew. Przyklad jego wyobrazni.

A także...

Filantrop

I oto mamy Bronisława Bodalskiego, który 1 stycznia 1934 roku przekazał darowiznę na rzecz biednych dzieci.
Musiał być wrażliwy na sprawę dzieci – to był świat, który znał dobrze i kochał.

Za tym samym pośrednictwem, przez «Ziemię Radomską», w 1931 r. przekazał darowiznę na rzecz biednych dzieci i bezrobotnych.

Przedstawiciel w «Pomocy Wzajemnej»

Tygodnik «Brzask» z 13 kwietnia 1916 r. ogłasza zebranie (Ogolne Zgromadzenie) Towarzystwa Pozyczkowo-Oszczednosciowego «Pomoc Wzajemna», po którym wybrano m.in. Bronisława Bodalskiego na jego przedstawiciela.

Jest to świadectwo pewnych wartości obecnych w rodzinie – pozostawiamy to Państwu do interpretacji.

Właściciel gruntów w Jedlni Letnisku

Bronisław Bodalski był właścicielem zalesionej ziemi letniskowej w Jedlni Letnisku (patrz zdjęcie poniżej z żoną Józefą). Znamy to ze wspomnień naszych przodków, jego synowej, ale także z dokumentu w ratuszu świadczącego o niby «opuszczonej» posiadłości z 1961 roku.

Nieruchomość o powierzchni 1800 m2 (3000 m2 wg. hipoteki) znajdowała się przy ulicy Partyzantow 5,

Istniała procedura przywłaszczenia opuszczonej nieruchomości, ale decyzją sądu w Radomiu z dnia 10 grudnia 1962 r. sprawa została wycofana.
Czy ta nieruchomość nadal należy do nas?

Głosujący

Ciekawostka: Bronisław Bodalski znalazł się na liście wyborców Rady Miasta Radomia w 1905 roku.
Obok znajdują się zdjęcia stron.

Trzeba powiedzieć, że nie każdy miał zaszczyt mieć prawo glosowania. 3289 mieszkańców (mężczyzn) na około 43.000!

Jego dzieci

Bronisława Bodalska

1888 Staszów – 19 05 1968 Radom
Wciąż mieszkała z rodzicami i pozniej z najmłodszą siostrą Kaliną. Nigdy nie była mężatką. Lubiła stawiać pasjanse.

W pamieci zostala jako osoba “dziwna”.

Stefania Jozefa Bodalska

1889 – 1890
Zmarła jako dziecko.

Stefania Maria Bodalska

1892 – 10 1939 Warszawa

Była bardzo piękna. I jak ze zdjec widac, swiadoma swej urody.
Nie miała meża.

Papieros wydaje sie byc rekwizytem, ale ze wspomnien wynika, ze palila, jak wiekszosc Bodalskich. Z reszta wybrac taki rekwizyt do portretu to tez swiadczy o jej przekonaniach. Z pewnoscia to symbol emancypacji kobiet – Stefa byla feministka.

I pracowala !
Z przekazow ustnych wiadomo, ze Stefania Bodalska była nauczycielką w żydowskiej szkole. Natomiast jej imię i nazwisko pojawia się w wykazie nauczycieli gminy Kozienice.

Umarła gdy zaczęła się wojna w mieszkaniu jej brata Maurycego podczas snu. To była dziwna, niespodziewana śmierć.

Swiadectwo jednej z mych siostr na podstawie przekazow ustnych :

 Stefania Bodalska pozostała dla nas tajemniczą postacią, wiemy tylko, że była piękną, wyzwoloną kobietą. Nie miała męża ani dzieci, paliła papierosy i wiodła życie feministki, niezależne, z dala od rodziny. Umarła młodo w czasie okupacji. Został tylko jeden maleńki okruszek pamięci – jej portretowe zdjęcie zrobione u fotografa. 

Aleksander Bodalski

1893, Staszow – 28.04.1971

Aleksander Bodalski swoj dyplom inzyniera chemika otrzymal w r. 1925/26 na Politechnice Lwowskiej. Studiowal rowniez w Belgii, w Leuven (Louvain).

14 listopada 1925 r. w Radomiu ożenił się z Janiną Samsonowską (1901, Radom – 27 06 1978), corka Jozefa i Heleny Natalii Grzecznarowskiej.

Mieszkali w Warszawie, gdzie Aleksander pracował jako chemik w fabryce Szychta na Pradze, prowadził tam dział produkcji “Mydła z jeleniem”.  Cześć tej fabryki  (budynki) jeszcze istnieje.

Znalezlismy dokument z 23 pazdziernika 1944 r. “Akt w sprawie ustanowienia Zarzadu Tymczasowego nad fabryka F. Schicht S.A. Przemysl Tluszczowy”, w ktorym inz. Aleksander Bodalski, zamieszkaly na ul. Szwedzkiej 20 jest mianowany Zastepca Dyrektora firmy Schicht.

Znalezlismy tez dokument, ktory mowi o nadaniu Srebrnego Krzyza Zaslugi :

“Uchwałą Prezydium Krajowej Rady Narodowej powziętą na posiedzeniu w dniu 22 lutego 1946 r. w uznaniu zasług, położonych w okresie prac w Zarządzie Miejskim m. st. Warszawy w dziele zabezpieczenia mienia i pracy organizacyjnej “.

Mieli jedyną córkę, Krystyne.

zrodlo :
Program Politechniki Lwowskiej na rok 1927/28.
«Pierwsze wysiłki nad uruchomieniem przemysłu warszawskiego na Pradze» (wrzesień—grudzień 1944 r.) w “Materiały, Polska Ludowa, T. V, 1966”.
Monior Polski.
Córka

Krystyna Berinson, potem Sawicki

1930 Warszawa – 2005 Berlin

śpiewaczka specjalizująca się w operetce. Ukończyła Konserwatorium w Warszawie  w pierwszej połowie lat 50-tych. Śpiewała dużo w radiu Polskim, pod dyrekcja Stefana Rachonia, znana wowczas jako Krystyna Bodalska.

Mieszkala pozniej w Niemczech, a następnie we Francji w Paryżu. Pochowana na warszawskich Powązkach w grobie rodzinnym.

Miała dwoje dzieci  (na zdjeciu ponizej) z pierwszym mężem:

Jest lekarzem anestezjologiem, mieszka w Berlinie, ma syna Benjamina.

Jest galerystą (Galerie Berinson) i znanym kolekcjonerem fotografii. Mieszka rowniez w Berlinie. Ma dwoje dzieci : syna Leonarda i córkę Emmę.

Maurycy Bodalski

Córka
Bodalscy i Czyszkowscy

Wyjątkowo umieszczone zdjęcie między dwójką dzieci, Maurycym i Sylwią, bo przedstawia ich oba malzenstwa w otoczeniu przyjaciół, ktorych dziś nie sposób rozpoznać.

Powyżej, od lewej do prawej: 2. Bronisława Bodalska, 4. Sylwia Czyszkowska, 5. Maurycy Bodalski. Poniżej, od lewej: Stefan Czyszkowski.

Co za radość życia!

Sylwia Emilia Czyszkowska

01 08 1897, Opatow – 10 (11) 02 1988, Warszawa.

wlasciwie Emilia Sylwia.
Żona Stefana Czyszkowskiego (13 01 1893 – 26 04 1969).
Mieszkała w Warszawie, na Zoliborzu, od czasow jeszcze przedwojnnych co jest wielka rzadkoscia, zwlaszcza w Warszawie zburzonej prawie kompletnie.

Stefan Czyszkowski studiowal wraz z Maurycym Bodalskim, bratem Sylwii, na Politechnice w Köthen-Anhalt (Niemcy, 1914), specjalizując się w ceramice. Wybuch wojny przeszkodzil im w kontynuowaniu studiow i zmusil do powrotu do Polski.

Przy okazji warto wspomniec, ze Stefan  byl wnuczkiem malarza Juliusza Kurelli. Brat Juliusza, Ludwik Kurella to znany malarz  ze “szkoły monachijskiej”.

Sylwia i Stefan mieli jedynego syna.

Sylwia przeżyła bardzo ciężkie próby: śmierć w 1969 roku jej bardzo bliskiego brata Maurycego, zaledwie 25 dni później jej męża. Ledwie rok później zmarł jej syn, a 7 miesięcy później zmarła jej siostra Julia, również bardzo bliska. W ciągu półtora roku zginęli jej najbliżsi.

Syn

 Maciej Maurycy Czyszkowski

? – 30 03 1970

zginął tragicznie w wypadku samochodowym w Rabacie (Maroko).
Żonaty z Jadwigą Karpińską, miał dwoje dzieci.
– Malgorzata Peschler
– Jacek Czyszkowski.

Dziwny zbieg okoliczności: Maciej pracował w przemyśle papierniczym, w stałym związku z papiernią w Jeziornie, dawniej «Papiernia», miejsce pracy jego prapradziadka, Krzysztofa Bodalskiego.
Jego syn mieszka teraz w tej okolicy.

Maria Szott

1899 – 03 07 1983, Radom ?

Ukończyła szkołę średnią w 1920 roku. Potem studiowała w szkole dla nauczycieli.
Wyszła za mąż 26 11 1922 r. w Jedlini (akt nr 105) za Mariana Szotta, syna Marcelego i Heleny Jobkiewicz, lat 24, mieszkającego w Borku.
Maria mieszkała w Jaroszkach, ale później w Borku, gdzie była mauczycielka, jak wynika z relacji, była tez dyrektorka szkoły podstawowej.
Mieli dwoje dzieci.

Nie znamy daty śmierci Mariana (czy rozstania?), ale Maria (potocznie nazywana Maryną) od dawna mieszkała sama. W Radomiu.

Niewiele wiemy o jej zyciu oprocz tego, ze bylo bardzo ciezkie. Informacje ponizej o jej dzieciach, wnuczkach sa niepewne, oprocz tych, ktore pochodza od jej praprawnuczka, Michala.

Kolejny rodzinny zbieg okoliczności: babcia żony potomka Bodalskiego pamięta panią Szott, nauczycielkę w Borku. Mieszkała w domu jej matki!

Dzieci

1 Aleksandra Wieslawa Szadkowska

około 1926 – 25 04 1983
Ola była malarką, jej ulubionym motywem były kwiaty.
Miała trójkę dzieci.

? – zm. przed 2003

Tadeusz Szott vel Czerwinski.
Byl chyba najstarszy.

Jego pierwszą żoną była Maria Bucka z którą miał jedno dziecko, Iwonę Czerwińską.
Ich zwiazek nie trwal dlugo. O losach Tadeusza nie wiemy nic, a Maria wyjechala do Stanów gdzie ułożyła sobie nowe życie, wyszła drugi raz za mąż i utrzymywała kontakt ze swa corka.

Corka, Iwona Czerwinska-Tomczyk była poetką i dziennikarką.
Z jej pieknymi i przejmujacymi wierszami mozna sie zapoznac na stronie jej poswieconej.
Zmarla 27 04 2004, ok. roku po swym slubie z Mariuszem Pawłem Tomczykiem (ur 1977), pozostawiajac syna polrocznego wowczas, Michala Gabriela Tomczyka (ur. 07 10 2003). Mariusz Tomczyk ozenil sie po pieciu latach po raz drugi z Iloną Niewiadomską, “druga mama” jak nazywa ja Michal Gabriel, z ktora mial syna, Antoniego Piotra Tomczyka, przyrodniego brata Michala Gabriela.

Oparte na przekazach ustnych

“Tadeusz, z tego co wiem, zainteresował się swoimi korzeniami ze względu na to, że nigdy nie poznał ojca. Był silnie związany ze swoim dziadkiem, Marianem Szottem. Ciężko przeżył jego śmierć. (…) Maria Szott, babcia Tadeusza, miała za złe mezowi Marianowi liczne kochanki i m.in. był to powód, dla którego wolała być pochowana zdala od niego.
Wracając do Tadeusza, zmienił swoje nazwisko z Szott na Czerwiński, kiedy odnalazł swojego ojca. Niestety już wtedy ojciec nie żył. “

Tadeusz byl sympatyczny, inteligentny, wesoly. Pamietam, bedac dzieckiem, jego wizyte, kiedy byl na przepustce wojskowej : niespodziewanie pojawil sie pewnej niedzieli u nas w Warszawie, z dala od swego domu. W mundurze wojskowym. Znaczy to, ze nie stronil od wiezow rodzinnych. Wrecz lubil i szanowal nasza “odnoge”, tj linie Maurycego. Nie raz zdarzalo mu sie zawitac niespodziewanie do nas. Niestety, podobnie jak o jego matce, niewiele wiedzielismy o nim.
W 1969 r na pogrzebie Maurycego Bodalskiego, jego wujka, zaproponowal funkcje fotografa. Zostala po nim ta pamiatka.

Moje nastepne spotkanie z Tadziem mialo miejsce po wielu latach, we Francji, w Paryzu. Odnalazl mnie. Jakim cudem ? Pewnego dnia, niespodzianka : Tadzio. Nie pamietam ani okolicznosci ani roku, bylo to miedzy 1994 a 2000 r. Osiadl tu wraz ze swoja przyjaciolka, przypuszczam ze celem jego przyjazdu  bylo leczenie. Mial raka skory, tzw. czerniak. Skutek katastrofy w Czernobylu, ujawnil sie po latach. W Polsce juz nic nie mozna bylo zrobic. Zarabial na zycie drobnymi uslugami domowymi (umial wszystko zrobic, zbudowac, nareperowac, ulepszyc). Radzil sobie niezle z jezykiem francuskim. Byl leczony w szpitalu Saint-Louis w Paryzu specjalizujacym sie w chorobach skory. Mowil, ze byl krolikiem doswiadczalnym, i ze to byla “cena” za jego darmowe leczenie. Mowil, ze personel szpitalny nazywal go “niedzwiedziem z Polnocy” (“ours du Nord”), poniewaz bardzo dobrze znosil chemioterapie. Nie wygladal na chorego. Z pewnoscia : nie poddawal sie chorobie. Jego przyjemnosci we Francji to : kuchnia, oczywiscie polska !, i ksiazki, polskie ma sie rozumiec !
Tadeusz nie mial telefonu. Mieszkal i zyl w warunkach niezwykle skromnych, w domku letniskowym nieogrzewanym, chyba bez elektrycznosci, na dalekim przedmiesciu Paryza, “pozyczonym” mu przez znajoma ze szpitala, ktora mu okazala zyczliwosc.
Zniknal tak jak sie pojawil, niespodziewanie, bez sladu. “

2  Józef Marek Szott

 ? – 14 06 2006

zwany Żuczkiem.

Żonaty, prawdopodobnie miał córkę.

Julia Bohuszewicz

17 11 1901 Opatow – 01 11 1970, Warszawa.

Wyszła za mąż za Mieczysława Bohuszewicza, syna Józefa i Anieli Jankowskich, w dniu 09.11.1921 r. (akt nr 412) w Radomiu, w kościele św. Jana Chrzciciela. Mąż miał 28 lat. Urodził się w Rakiszkach, w powiecie kowieńskim.
Mieli jedyną córkę.

W 1929 roku, data dokumentu obok, mieszka z rodzicami w Radomiu. Czy byłaby już samotną matką?

Córka

Anna Bajkowski, potem Sladkowski, potem Hochfeld

1922 – 03 06 1988, Warszawa
socjolog i filozof, trzy razy zameżna: z Bajkowskim, z Jerzym Sladkowskim i wreszcie z Julianem Hochfeldem (1911 – zmarł w Paryżu 21 07 1966). Hochfeld byl socjologiem, filozofem marksista, komunistą, politykiem. Anna zrobiła karierę akademicką. Pracowała również za granicą: w Stanach Zjednoczonych i we Francji – w UNESCO w Paryżu.

Mieszkala w Warszawie, w al. Roz, w pieknym miejscu mocno strzezonym przez sluzby ochronne z tamtych czasow. Nie bez powodu, powyzej mieszkal Jozef Cyrankiewicz, owczesny Premier.

Byla niezwykle zdolna, inteligentna. Znala kilka jezykow. Byla tez niezwyklej urody, miala ujmujacy i charakterystyczny glos, w rodzaju Jeanne Moreau.

Anna nie miała dzieci.

Wiesława Ludmiła Rutkiewicz

19 06 1907 Radom – 19 11 1977 Warszawa

Żona Franciszka Rutkiewicza, malarza. Malowal pejzaze, ktore sprzedawal na targach. Mieszkali w Warszawie, mieli jedynego syna.

Niektore zrodla podaja, ze urodzila sie w Kazimierzu, to blad, byla zadeklarowana w Kazimierzu, w czasie wakacji 18  08.
Syn

Marek Rutkiewicz

Marek był żonaty z Urszulą.
Mieszkali w Warszawie, na Bielanach.
Mieli jedynego syna, Marcina.

Zofia Kalina Miller

2 5 1909 Radom – 2 05 1974 Radom

Żona Władysława Millera, który – jak wówczas mówiono – zginął prawdopodobnie w czasie wojny. Nigdy nie miała potwierdzenia, więc czekała na niego… Mieszkała ze starszą matką i najstarszą siostrą Bronisławą w Radomiu przy ulicy Nowotki (Piłsudskiego dziś) w pięknym, starym budynku w mieszkaniu z dwoma ogromnymi pokojami.
Pracowała jako sekretarka w Liceum dla Dorosłych, gdzie jej brat Maurycy był dyrektorem.
Była wesoła i hojna. A także twórcza – lubiła wykonać ręcznie ładny, mały przedmiot.

Nie mieli dzieci.

Niektore zrodla podaja, ze urodzila sie w Kazimierzu, to blad, podobnie jak Wieslawa byla zadeklarowana w Kazimierzu 10 08 w czasie wakacji.
Jej maz

Władysław Miller

Władysław Feliks Ludwik Miller, właściwie Müller, urodzony 13 października lub 13 grudnia 1907 r. w Tarnopolu, zmarł wiosną 1940 r. w Katyniu) – prawnik, urzędnik państwowy, podporucznik rezerwy piechoty Wojska Polskiego.

Dzisiejsze archiwa pozwalają poznać daty i miejsca narodzin i śmierci męża, a tym samym potwierdzają jego śmierć w czasie wojny,
Rzeczywiście został zabity w Katyniu, nic dziwnego, że nikt nie miał żadnych informacji przez bardzo długi czas.
Poniżej znajdują się szczegóły.

Syn Władysława Müllera (ur. w 1882 r., nauczyciel Gimnazjum im. C. K. w Sanoku) i Heleny z domu Lisowskiej (ur. w 1882 r.). W 1925 r. zdał egzamin maturalny w Liceum Ogólnokształcącym Królowej Sofii w Sanoku.

Od 1 stycznia 1932 r. został awansowany do stopnia podporucznika rezerwy piechoty ze stażem pracy. Jest oficerem rezerwy 72. Pułku Piechoty w Radomiu i pozostaje w archiwum Dowództwa Uzupełniającego Okręgu Radomskiego.

Po wybuchu II wojny światowej i agresji ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 r. został aresztowany przez Sowietów i przetrzymywany w obozie w Kozielsku, skąd przewieziono go do Katynia, gdzie został rozstrzelany przez oficerów Rady Obwodowej NKWD w Smoleńsku i pracowników NKWD pochodzących z Moskwy zgodnie z decyzją Biura Politycznego KC KPK (b) z 5 marca 1940 r. W 1943 r. jego ciało zostało zidentyfikowane podczas ekshumacji przeprowadzonej przez Niemców pod numerem 1369 (przy zwłokach znaleziono dowód osobisty urzędnika państwowego, książeczkę płac dla oficerów). Pochowany jest na obecnym polskim cmentarzu wojskowym w Katyniu.

źródło (pl)